Robiąc zakupy z klientkami, bardzo często widzę, że kobiety rezygnują z przepięknych ubrań na rzecz totalnie zakrywających worków. Wszystko w obawie przed uwidocznieniem wałeczków czy zaokrągleń… To nic, że Beyonce i cała rzesza celebrytek szczycą się swoimi krągłościami głośno śpiewając „Bootylicious”! Nadal panuje przekonanie, że „chude jest piękne”. A ja powiem tak: „szczęśliwe” jest piękne, a „pewne siebie” emanuje pozytywną energią.

Dlatego przy kolejnych zakupach przypomnij sobie moje słowa i zamiast rezygnować z tej wspaniałej ołówkowej sukienki w rozmiarze +38, dokup sobie do niej… bieliznę modelującą, która zapewni Ci komfort i tę wspomnianą wyżej pewność siebie!

Cofnijmy się w czasie…

Wiele osób uważa, że pierwszą bielizną wyszczuplającą był gorset, który został „wynaleziony” przez królową Francji, Catherine de Medici’s w XVI wieku. Sam gorset (a także pas korygując) był jednak znany w czasach starożytnych i już wtedy służył do modelowania oraz wzmacniania ciała. Kolejne lata oraz epoki przyniosły wiele zmian: w latach 20-tych XX wieku Coco Chanel wprowadziła do bieliźnianego repertuaru topy na ramiączkach, bandażowe biustonosze oraz pasy, które w przeciwieństwie do gorsetów, miały pozostawiać figurę w niezmienionym kształcie, po czym około 20 lat później, podkreślona talia znów wróciła do mody wraz z kolekcją „New Look” Diora. W dzisiejszych czasach, popularność bielizny modelującej można zawdzięczać Sarze Lively, która w 2000 roku otwarła firmę Spanx i wprowadziła na rynek odzieżowy niezliczoną ilość rodzajów bielizny wyszczuplającej.

Bielizna, która wyszczupla?

Jestem pewna, że miałaś już choćby najmniejszą styczność z bielizną modelującą, bo przecież każda zna gorset czy majtki wyszczuplające. Jeśli jednak zajrzysz do sklepu z bielizną, przekonasz się, że „wyszczuplić” można absolutnie wszystko – pupę, talię, nogi, okolice biustu czy nawet ramiona. Jak to „wyszczuplenie” działa? Podstawą dobrej bielizny korygującej jest jest sposób uszycia – elastyczny lub sztywny materiał musi być zebrany i zszyty w takich miejscach, aby „wyłapywał” zaokrąglenia ciała i je przytrzymywał. Odpowiednio dobrana bielizna (czyli w dobrym rozmiarze!) wymusza na nas także utrzymanie odpowiedniej postawy ciała, czujemy się pewniej i w konsekwencji wyglądamy dużo lepiej. Ze względu jednak na przytrzymujące i uciskające właściwości tej bielizny, unikaj noszenia jej na co dzień, a zanim dokonasz zakupu, zastanów się, którą partię ciała chcesz wymodelować i co założysz na bieliznę.

Hips don’t lie! Or maybe just a little…

Zacznijmy od dolnej partii naszego ciała – tutaj mamy następujące rodzaje bielizny:

  1. Majtki modelujące – ich podstawowa funkcja to wymodelowanie kształtu pupy, tak aby wyglądała na jędrną. Bardzo często mają podwyższony stan, tak aby zaokrąglenia bioder odpowiednio się rozłożyły. Często w sklepach występują wersje połączone z pasem wyszczuplającym sięgającym nawet pod biust, dzięki czemu modelują się nie tylko pośladki, ale także talia.
  2. Szorty modelujące – są polecane tym paniom, które chciałyby wyszczuplić przede wszystkim uda, ale przy okazji modelują talię i biodra, a także unoszą pośladki zapewniając efekt „push up”. Będą dobrym wyborem pod spodnie.
  3. Rajstopy modelujące – podobnie jak szorty modelujące, wyszczuplają uda, biodra oraz brzuch. Kiedy więc zatem wybrać szorty a kiedy rajstopy? Na szorty lepiej zdecydować się wtedy, kiedy nie będziesz na nie zakładać już rajstop. Nylonowe rajtki będą się ślizgać w połączeniu z bielizną modelującą, dlatego jeśli do całej stylizacji musisz ubrać także rajstopy, wybierz te, które mają wbudowane szorty korygujące.
  4. Spódnica modelująca – największą jej zaletą jest to, że nadaje wspaniały kształt sylwetce, a noszona pod spódnicą czy sukienką ołówkową, sprawia, że ubranie się nie marszczy i nie zatrzymuje np. na biodrach.

Talia osy!

Talię osy uzyskasz nosząc pas wyszczuplający lub gorset, ale wiele rodzajów bielizny modelującej inne partie ciała jest tak uszyta, że ten pas jest wbudowany. Wiele osób zwraca uwagę jednak, że ten rodzaj bielizny modelującej może mieć zły wpływ na nasze zdrowie, dlatego koniecznie dobierz odpowiedni rozmiar gorsetu i unikaj noszenia go przez cały dzień. Odrębny pas wyszczuplający lepiej kupić, kiedy nie potrzebujesz modelowania nigdzie indziej, tylko na brzuchu. Dotyczy to szczególnie sylwetek typu W, które do osiągnięcia kształtu klepsydry potrzebują podkreślić jedynie talię. Z kolei sylwetki Y i T muszą uważać na optyczne wyszczuplanie (już i tak węższego od ramion) „dołu”, dlatego zamiast majtek czy spódnicy modelującej, lepszy dla nich będzie gorset, pas lub koszulka wyszczuplająca. Ta ostatnia zresztą może świetnie wyglądać zestawiona z głębszym dekoltem lub rozpiętą o jeden guzik niżej koszulą – delikatnie wystająca koronka doda stylizacji seksapilu!

Bielizna do zadań specjalnych!

Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest kupowanie bielizny, która łączy w sobie kilka funkcji modelujących, a jednocześnie idealnie pasuje do ubrania, które chcesz założyć np. body modelujące na cienkich ramiączkach ze stringami, kombinezon modelujący z szortami czy sukienka modelująca. Ta z kolei jest opcją, która nie tylko wyszczupla uda, biodra, talię i podkreśla biust, ale także świetnie wygląda bez ubrania… W sklepach pojawiają się w różnych wersjach (na ramiączkach, bez ramiączek, z wbudowanym biustonoszem, z wyciętym biustonoszem) i tylko od Ciebie zależy, którą wybierzesz!

/Monika

Leave a comment