Mamy aktualnie środek jesieni, jest zimno, wietrznie i deszczowo. Nosimy płaszcze, kurtki i wszystko to, czym możemy się dokładnie okryć, tak aby przebywanie na dworze było dla nas jak najmniej uciążliwe. O ile wybrane przez nas płacze i kurtki z reguły w uniwersalnych i praktycznych kolorach są naszą bazą, o tyle z tym, co nosimy pod spodem możemy naprawdę zaszaleć. Idziemy przecież do pracy, do szkoły, na różnego rodzaju spotkania i tam zrzucamy płaszczyki, a pod spodem… no właśnie co? Niestety, ale statystyczny Polak tak ma (co potwierdzam rokrocznie moimi obserwacjami), że kiedy za oknem jest jesień czy zima (pory raczej ponure, z krótkimi dniami) to jesień i zima jest również w jego szafie. O ile nie mam nic przeciwko ciemnym kolorom, a nawet klasycznej czarni, to noszeniu tego typu kolorów codziennie mówię zdecydowanie NIE! Oczywiście rozumiem też względy praktyczne tj. plucha, błoto pośniegowe, dlatego nie namawiam do ubierania jasnych „dołów”. A zatem, co polecam i jak poradzić sobie z tym case’m? WZORY, WZORY i jeszcze raz WZORY… A najlepiej jeszcze więcej wzorów! W tym artykule podpowiem Wam, jak łączyć ze sobą wzory, tak aby urozmaicić jesienną, czasem ciemną (praktyczną) garderobę.

Trzy poziomy odwagi !!!

Porady dotyczące łączenia wzorów podzieliłam na trzy poziomy. Poziomy 1 i 2 są na tyle uniwersalne, że śmiało można nosić je na co dzień, bez ograniczeń. Natomiast poziom 3 nie tylko dedykuje odważnym i pewnym siebie osobom, ale też ograniczam jego stosowanie do imprez, czy spotkań ze znajomymi. Bawiąc się wzorami, pamiętajmy o umiarze, o ile w tym wypadku można w ogóle o czymś takim mówić ;). Przy łączeniu wzorów, pamiętajmy też o naszym samopoczuciu. Nic na siłę… jeżeli czujesz, że poziom 2 nie jest dla Ciebie, pozostań przy poziomie 1 – to Ty nosisz ubrania, a nie ubrania Ciebie. Ale pamiętajcie! Próbujcie, bo tylko wtedy można poczuć to coś, to, co dają dobrze dobrane ubrania – PEWNOŚĆ SIEBIE.

Poziom 1 – Przeczytałaś wstęp i się przestraszyłaś? Jesteś przekonana, że wzorów się nie łączy? Tak, ten poziom wtajemniczenia jest właśnie dla Ciebie. Proste reguły i zasady w sam raz, żeby zacząć…

1) Wybierz dwa – trzy kolory które będą znajdować się na wszystkich wzorach, które łączymy. Pamiętajmy, aby zdecydować się czy będą to kolory czyste czy delikatne pastelowe i tego się konsekwentnie trzymajmy w każdym z wzorów. Konsekwencja w zakresie kolorów musi zostać zachowana, bo inaczej zestaw nie będzie wydawał się spójny.

2) Zacznijmy od prostych geometrycznych wzorów, czyli połączmy: paski z kratą, pasy z kropkami, kratę z pasami… itp.

3) Mały wzór lubi się z dużym wzorem… Zasada jest prosta, starajmy się nie łączyć bardzo drobnych wzorów razem i na odwrót bardzo dużych razem. Nasz mózg lubi różnorodność i pozytywniej ją odbiera;)

Jak to wygląda w praktyce:

Poziom 2 – Nie boisz się wzorów, testowałaś już pomysły z poziomu 1 i czujesz niedosyt albo jesteś po prostu „zuch dziewczyna” i zaczynasz od razu od drugiego poziomu … W takim razie ten poziom jest stworzony specjalnie dla Ciebie.

1) Wybierz wzór składający się z 2, maksymalnie 3 kolorów oraz wzór, który będzie powtarzał te kolory i dodatkowo będzie wprowadzał nowe, tak zwane kolory dodatkowe (pamiętaj o zasadzie nasycenia kolorów). Brzmi podobnie do zasady numer 1 z pierwszego poziomu? Dokładnie tak, tylko tu manewrujemy większą ilością kolorów. Pamiętaj, że w łączeniu wzorów chodzi w dużej mierze o kolor.

2) Wybierz wzór geometryczny jako bazę i tym razem zaszalejemy… niech drugi wzór będzie miał różnorodny kształt np. kwiaty, wzór zwierzęcy czy wzór w postaci napisów.

3) Mały wzór lubi się z dużym wzorem… Zasada ta, z pierwszego poziomu ma tu również w 100% zastosowanie.

Jak to wygląda w praktyce:

Poziom 3 – Zdecydowanie poziom dla odważnych, lubiących eksperymentować i tych, którzy poziom 1 i 2 mają „w małym paluszku” i chcą więcej!

1) Zasadą w tym poziomie, jest generalnie brak zasad… Należy pamiętać jedynie o jakiejś formie powtarzalności wzoru lub kolorów. Jeżeli wybieramy całkowicie inne kolory to niech to będą te same wzory np. krata, jeżeli wybieramy dwa, trzy wzory niech wszystkie będą powtarzać między sobą określone kolory.

2) Porzuć zasadę wielkości zestawiaj małe z małymi i duże z dużymi. Pamiętaj – to wymaga wprawy i dużego wyczucia.

3) Intuicja – zaufaj swojemu mózgowi, przymierzaj, zastawiaj i wtedy decyduj, czy całość jest ciekawa i, mimo różnorodności, spójna.

Jak to wygląda w praktyce:

 

A zatem bawcie się dobrze!

Dajcie znać czy lubicie eksperymentować z wzorami?

Justyna

Leave a comment